Przepisy

Przepisy

Jedzenie to nie terapeuta, czyli deser czekoladowy z awokado

Po co jesz? Nie po to, by sprawić sobie przyjemność, zapomnieć o problemach lub kogoś do czegoś przekonać. Jesz, by czerpać energię z pożywienia i zasilać swój wehikuł, żeby chciał myśleć, pracować, kochać, bawić się…, zastanawiam się co by tu mądrego jeszcze dodać. Chyba pasuje coś takiego; jedzenie to także rytuał , który towarzyszy ziemskim istotom od zarania.

Co to oznacza dla codzienności żywieniowej? Jedz to, co daje Ci energię i w taki sposób, by rzeczywiście ją dawało. Pełna dobrych chęci zapytasz: co konkretnie zatem mam jeść? Nie wiem, odpowiem J Bo nie wiem, co służy Tobie, w jakim stanie znajduje się teraz Twoje ciało.

Zdaje się, że niewiele pomogłam. Mam jednak kilka informacji, które możesz wziąć pod uwagę. Oznacza to, że według mnie nie ma drogi na skróty – musisz wziąć odpowiedzialność za to, co i jak jesz oraz co najważniejsze: jak się z tym czujesz.

Jeśli jesteś na to gotowa, to ruszamy.

Dziś pierwsza wskazówka, zawarta w tytule – jedz wtedy, kiedy jesteś głodna i tylko do momentu, gdy poczujesz, że już wystarczy. Nieważne, że na talerzu jeszcze trochę zostało. Wychowana w czasach deficytów mam oczywiście wyrzuty sumienia, gdy coś trzeba wyrzucić. Można to jednak obejść – zjeść później, nakładać mniej, podzielić się z kimś itd. Pamiętasz może wytyczne, żeby zjadać tyle, ile zmieści się w dłoni, bo taka jest pojemność żołądka? Dobrobyt z pewnością powoduje jego powiększenie, więc tę informację można traktować jako kierunek J Na drugim skraju znajduje się piórko, którego używali goście na przyjęciach w Kapitolu z książki/filmu Igrzyska Śmierci, żeby móc zjeść jeszcze trochę. Cóż, można i tak. Czasem na przyjęciu, gdy gospodyni ma zielone palce do gotowania, można oczywiście sobie pofolgować, ale my przecież piszemy o codzienności, a nie o superwyjątkach.

Jeść gdy sie jest głodnym. Proste. Ale co zrobić, gdy nie jest się głodnym, a trąbią, że jeść trzeba? Mowa oczywiście o śniadaniu, którego większość koleżanek o poranku jakoś przełknąć nie może. I pada oczywiście dramatyczne pytanie – jak je jeść, kiedy się nie chce jeść? Otóż, drogie panie, jest recepta: przez 7 kolejnych dni idźcie spać bez kolacji (tak, wiem, że często jest to Wasz jedyny posiłek…), a szybko obudzicie się głodne. I już J

Dziś więc do zapamiętania wskazówka nr 1: jemy z głodu i do nasycenia. 

Gdy już mamy załatwioną sprawę zasad, proponuję Wam deser dla przyjemności ;-) Jest duża szansa, że dzieci (lub mąż/partner/partnerka/żona) nie zwietrzą, z czego jest zrobiony deser i chętnie zjedzą awokado, nawet jeśli go nie cierpią.

 

Czekoladowy mus z awokado

(testowany na sobie, rodzinie i znajomych)

 

Składniki na 1 – 2 porcje:

1 dojrzałe awokado

2 – 3 łyżki gorzkiego kakao

2 – 3 łyżki syropu z agawy

2 łyżki mleka roślinnego

szczypta soli morskiej

1/2 łyżeczki mocnej kawy, opcjonalnie

do podania: garść truskawek

 

Przygotowanie:

Wszystkie składniki dodać do naczynia blendera i zmiksować na gładki krem albo rozgnieść widelcem i wymieszać. Przełożyć do pucharków, schłodzić i podawać z truskawkami *

* bez truskawek smakuje równie wybornie J

 


(Przepis pochodzi z http://www.jadlonomia.com/2014/06/czekoladowy-mus-z-awokado.html)

 

Ps Dlaczego piszę do Pań? Bo to z paniami dyskutuję o tym, co i jak jeść, jak przygotować. Z Panami wymieniam opinie co do smaku potraw ;-) 

 

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany i nie będzie rozpowszechniany.

Możesz używać następujących tagów i znaczników HTML <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>